Zaczynam wiedząc bardzo mało

Szykując się do drogi

Postanowiłem zająć się filozofią z systematycznością i konsekwencją, gdyż jest to dziedzina dla mnie bardzo interesująca. Zdaje sobie sprawę, że teksty filozofów będą nieraz stanowiły ciężką lekturę, będą sprawdzianem wytrwałości. W praktyce jednak jeszcze nie wiem co to znaczy „bardzo trudny tekst filozoficzny”, chcę się przekonać na własnej skórze.

Nie ma rewelacji, czyli remanent na sierpień 2025

Zaczynając tego bloga mam trochę wiedzy na temat filozofów starożytnej Grecji ze studiów oraz z lektury pierwszych rozdziałów książek “Świat Zofii” oraz “Dzieje filozofii zachodniej”. Nauczyłem się na przykład, że za pierwszego filozofa uważa się Talesa z Miletu, który utrzymywał, że wszystko składa się z wody. 

Kilka lat temu spontanicznie w czasie urlopu przeczytałem “Państwo” Platona. Dzięki temu zaznajomiłem się z koncepcją “cieni w jaskini” i mam pewne pojęcie o formach, chociaż nie mogę powiedzieć z pewnością, że je rozumiem. Słyszałem też o dokonaniach intelektualnych Arystotelesa, którego sposób rozumienia świata był błędny, ale okazał się przekonywujący na długie wieki.

Z późniejszych filozofów kojarzę św. Augustyna oraz św. Tomasza i domyślam się, że zasadniczo byli „religijni”, ale nic więcej o nich nie wiem. Czytałem, że „wierzący” był również Kartezjusz, mimo, że swojego czasu zwątpił absolutnie we wszystko. Przypominam sobie także, że byli filozofowie z nazwiskami na “H”, którzy pisali bardzo trudne teksty – nie wiem jednak o czym, nie mierzyłem się z nimi. Słyszałem też o kilku innych filozofach bliższych współczesności, ale ich nazwisk nie podam, bo kompletnie nie znam ich poglądów.

Jest dużo do zrobienia… i bardzo dobrze!

Oczywiście, że moja wiedza w tym temacie jest bardzo skromna, ale czuję się zmotywowany do działania, ten blog ma mi pomóc w uporządkowaniu wiadomości. I chociaż zrozumienie niektórych koncepcji będzie trudne, to myślę, że to się opłaci.

4 komentarze

  1. Będę na tej stronie częstym gościem. Chciałoby się rzec, że zostaję tutaj „do końca świata i jeszcze dłużej”;) ale wiadomo, że jak świat zniknie to i prąd:) Czekam na kolejne wpisy z niecierpliwością, gdyż słowa to pokarm dla rozumu, serca i duszy. Duszy w której istnienie nie każdy wierzy; kto wie, być może przez fascynującą podróż poprzez dzieje filozofii odkryją, że być może się mylili?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *